Dla właścicieli rosnących firm z zespołem — 2–50 osób

Im bardziej rośniesz, tym więcej przechodzi przez Ciebie.

Porządkujemy to, co dziś przechodzi przez Ciebie — decyzje, procesy, zespół — i dopiero potem dokładamy automatyzację i AI. Tam, gdzie oddają Ci przestrzeń na rozwój i wizję, a nie zabierają jej jeszcze więcej. Najpierw ludzie, na końcu algorytmy.

45–60 min · bez prezentacji, bez zobowiązań · odpowiada Anna lub Piotr, w 24h

Za Instytutem stoją ludzie z wielomilionowych projektów dla międzynarodowych korporacji — Credit Suisse, State Street, BBH. Teraz robimy to dla firm Twojej wielkości — z założycielami przy stole, nie z juniorem.

Dorobek ludzi Instytutu — m.in.
CSCredit Suisse SSState Street BBBBH ABABB BABeck AG HBHSBC SCSwecko AGAvenga
Twój wtorek

Biegniesz coraz szybciej. A wizja stoi w miejscu.

Wszystko jest na Twojej głowie. Każda decyzja wraca do Ciebie, każdy pożar gasisz sam, a na urlopie i tak masz telefon w kieszeni — bo czujesz, że bez Ciebie się posypie.

Zakładałeś to dla wolności. Dziś firma działa — tylko nie bez Ciebie.

A im więcej ogarniasz, tym mniej zostaje Ci głowy, żeby pomyśleć, dokąd to wszystko zmierza. I nie robisz tego jednego ruchu, który zmienia więcej niż cały miesiąc harówki.

Jesteś pierwszą osobą do wszystkiego. Architektem, który zamiast projektować, muruje każdą cegłę.
Dlaczego sama technologia nie wystarcza

Dostajesz wolny czas — i wrzucasz go z powrotem w pracę.

Większość automatyzacji robi jedno: przyspiesza. Oddaje Ci godziny, a Ty wypełniasz je kolejną robotą — bo skoro można obsłużyć więcej, to obsługujesz więcej. Wracasz do sobót i niedziel, tylko z droższymi narzędziami.

Dwadzieścia lat temu zautomatyzowałem proces w firmie taty — żeby miał wreszcie czas dla rodziny, a nie tylko dla ekranu. Odzyskał ten czas i wrzucił go z powrotem w firmę. – Piotr

Dlatego wiemy jedno: sama technologia nie uwalnia. Widać to dziś na całym rynku — firmy nakładają AI na chaos i nie dostają zwrotu. Dostają coś gorszego: więcej chaosu, wyższe koszty i większe rozgoryczenie.

Nasza metoda

Nie porządkujemy firmy za Ciebie. Sprawiamy, że zespół sam zaczyna ją rozumieć.

01
Najpierw ludzie

Sadzamy zespół przy jednej ścianie i rozkładamy firmę na zdarzenia: co się dzieje, kiedy, w odpowiedzi na co. Ludzie nagle widzą to samo — i pierwszy raz rozmawiają o tym, co u nich naprawdę się dzieje.

02
Wychodzi drugie dno

Nie tylko gdzie tracicie czas, ale jak się naprawdę komunikujecie i czego nikt nie mówi na głos. Często ta sama osoba ma w głowie dwie sprzeczne narracje na ten sam temat — i póki ich nie zobaczy, ciągną firmę w dwie strony.

03
Dopiero potem technologia

Wskazujemy jedno miejsce, które boli najmocniej, i sprawdzamy, co da się zautomatyzować — tak, żebyś Ty i zespół zostali w środku procesu, nie obok.

04
Algorytmy na końcu

AI dokładamy do wyczyszczonego procesu, nigdy odwrotnie.

Zobacz pełną metodę →

Kto za tym stoi

Robiliśmy to tam, gdzie błąd kosztuje miliony.

Wielomilionowe projekty automatyzacji i transformacji dla międzynarodowych korporacji — Credit Suisse, State Street, BBH. Systemy, które musiały działać bezbłędnie, bo obsługiwały miliony transakcji.

Instytut Self Hero jest młody — mówimy to wprost. Ale ludzie, którzy go tworzą, mają za sobą dekady wdrożeń. Bierzemy ten sam rygor — pomiar, bezpieczeństwo, dyscyplinę kosztów — i przykładamy go do firm Twojej wielkości. Z jedną różnicą: tu jesteś właścicielem, nie jednym z tysiąca interesariuszy.

Mierzymy, zanim obiecamy.

Koszt, mierniki i horyzont ustalamy przed startem. Celujemy w zwrot w 1–6 miesięcy — widzisz go tydzień po tygodniu.

80+
lat doświadczenia łącznie
5
kraje, w których wdrażaliśmy
20+
projektów transformacji doprowadzonych do końca

Poznaj zespół →

Jak zacząć

Nie musisz od razu decydować o wszystkim.

Co dalej — zależy od Mapy

Czasem wdrożenie. Czasem warsztat z narzędzi, które już macie. Czasem praca nad wizją. A czasem wystarczy to, co już zobaczyliście. Nie zawsze trzeba cokolwiek wdrażać.

Dla kogo · i dla kogo nie

Pracujemy świadomie. Nie z każdym.

Tak, jeśli —

  1. za dużo przez Ciebie przechodzi i wszystko wraca do Ciebie
  2. masz zespół, choćby kilka osób — ale i tak najwięcej robisz sam
  3. chcesz wreszcie złapać przestrzeń, a nie tylko „mieć mniej na głowie"
  4. firma rośnie, a Ty czujesz, że zaraz się zatkasz

Nie, jeśli —

  1. firma się pali i walczysz o przetrwanie
  2. chodzi Ci tylko o to, żeby ciąć koszty
  3. nie masz już do tego serca
  4. chcesz, żeby ktoś zrobił wszystko za Ciebie, bez Twojego udziału

Nie wiesz, po której stronie jesteś? Porozmawiajmy →

Bezpłatna rozmowa

Zanim cokolwiek wycenimy, chcemy zrozumieć, gdzie Cię uwiera.

45–60 minut szczerej rozmowy. Bez prezentacji, bez slajdów, bez automatów. Opowiadasz, gdzie się zatyka — a my mówimy wprost, czy umiemy z tym pomóc. Odpowiada Anna lub Piotr, osobiście.

Wolisz najpierw spojrzeć sam? Włącz Radar →

FAQ

Najczęstsze pytania

Czym jest bezpłatna rozmowa?

To 45–60 minut, w których słuchamy, gdzie dziś najwięcej przechodzi przez Ciebie, i pokazujemy, od czego realnie zacząć. Bez prezentacji, bez slajdów — rozmowa o Twojej firmie.

Czy rozmowa to ukryta sprzedaż?

Nie. Nie ma prezentacji ani sekwencji maili. Jeśli zobaczymy, że nie jesteśmy dla Ciebie właściwi — powiemy to wprost.

Czy to jest dla mojej branży?

Pracujemy z właścicielami firm z zespołem 2–50 osób, niezależnie od branży. Metoda dotyczy tego, jak firma działa — nie tego, co sprzedaje.

Dla jakich firm to NIE jest?

Powiemy wprost, żeby nie tracić Twojego czasu. To nie jest dla jednoosobowej działalności bez zespołu — tam problem brzmi „zbuduj firmę", nie „przestań być wąskim gardłem". Nie jest też dla firm w głębokim kryzysie, dla szukających wyłącznie cięcia kosztów ani dla kogoś, kto chce gotowca bez własnego zaangażowania. Pracujemy z właścicielami rosnących firm z zespołem 2–50 osób, przez których przechodzi zbyt wiele decyzji.

Czym różnicie się od agencji lub software house?

Nie zaczynamy od narzędzia. Najpierw porządkujemy ludzi i procesy, a technologię dokładamy na końcu — tam, gdzie naprawdę oddaje Ci czas. I mierzymy efekt, zamiast obiecywać.

Ile to kosztuje?

Koszt ustalamy indywidualnie po rozmowie — zależy od zakresu. Zawsze znasz go i mierniki przed startem, bez niespodzianek. Mierzymy, zanim obiecamy.

Od czego zależy koszt?

Od zakresu, od liczby osób, które obejmuje zmiana, i od tego, które elementy realnie wdrażamy. Koszt, mierniki i horyzont zwrotu ustalamy przed startem — bez ukrytych abonamentów, które wychodzą po pół roku. Nie rzucamy liczbami-gwarancjami. Mierzymy, zanim obiecamy.

Czy moje dane są bezpieczne?

Tak. Dane traktujemy z rygorem, do którego przywykliśmy w korporacyjnych wdrożeniach. Szczegóły opisuje Polityka prywatności.

Zobacz wszystkie pytania →

Do poczytania

Z naszego bloga

Im bardziej rośniesz, tym mniej powinno przez Ciebie przechodzić.